Wasze recenzje

 


toń„Toń” – Marta Kisiel

Dwie, całkowicie różne od siebie siostry, terroryzująca je ciotka, tajemniczy, czarujący antykwariusz imieniem Ramzes oraz morderstwa w tle –  to (plus cięty, inteligentny humor) oferuje nam Marta Kisiel w swoim kryminale – fantasy – „Toń”.

Już sam tytuł książki jest zagadką, toń bowiem może oznaczać głębię, ale też polecenie, rozkaz, co po przeczytaniu pozycji wcale nie wydaje się takie absurdalne… Osobiście uwialbiam literaturę tej autorki, a „Toń” mnie nie rozczarowuje. Postaci są świetnie wykreowane – czytelnik nie ma pewności, po której stronie stoi dany bohater, widzi także jego rozterki, błędy i porażki, co tworzy bardzo realistyczny obraz i przybliża czytelnika do bohaterów. Złożone intrygi, wielowątkowość akcji i nawet nawiązania do wojennej historii Wrocławia wciągają jak dobry serial oraz wymuszają myślenie, zastanowienie się nad losem postaci. Muszę stwierdzić, że niektóre momenty czyta się nieco uciążliwie, ale następujące po nich zwroty akcji przyciągają z powrotem do książki.

„Toń” ma w sobie tajemnicę, zbrodnie, szczyptę historii i łyżkę humoru, jeśli więc szukasz czegoś ciekawego na te, co tu dużo pisać, trudne chwile kwarantanny, zdecydowanie polecam sięgnąć po tę pozycję. Dodam jeszcze, że „Toń” jest bezproblemowo dostepna w księgarniach internetowych, jak również jako e – book
i audiobook w aplikacji EmpikGo. (Maja Wysoczańska, 1c)


czwspominalem3Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?
Seria: Dimily (tom 3)
Autor: Estelle Maskame

Na przestrzeni trzech lat (trzech książek) bohaterowie dorastają. Rozumieją więcej i godzą się z tym, co ich spotkało. Wszystko wokół się zmieniło i oni sami są inni, dojrzalsi
emocjonalnie, mądrzejsi, naprawiają swoje błędy, tłumaczą swoje zachowanie. Eden i Tylera rozchodzą się po rodzinnej awanturze, jaka wynikła, gdy ojciec dowiedział się o ich
romansie. Mija rok, odkąd Tyler opuścił rodzinny dom i tym samym zostawił dziewczynę, kiedy najbardziej go potrzebowała. Wszyscy ją oceniają, chociaż nie znają całej historii. Początkowy smutek przeradza się w złość oraz nienawiść. Wtedy ponownie w jej świat wkracza Tyler, który pragnie zacząć wszystko od nowa. W tej części autorka rozbudowała bardziej profil członków rodziny Eden i Tylera. Skrupulatnie opisała ich problemy oraz zachowanie za zamkniętymi drzwiami domu.Czy bliscy Eden i Tylera mogli nazywać się prawdziwą rodziną? Wydaje mi się, że nie do końca, ponieważ w kochającej się rodzinie ludzie się nie nienawidzą. Ich relacje nie są napięte do granic możliwości. Estelle Maskame pokazuje, jak ważny jest dla ludzi dialog, bo muszą rozmawiać, aby wyjaśniać sobie wszystkie nieporozumienia. Budując wokół siebie mur, tylko niszczą rodzinę. Książka z pewnością mówi o odbudowaniu zaufania, zdobyciu się na przebaczenie, o tym, że prawda wyzwala i pozwala iść dalej,
o naprawianiu relacji rodzinnych, ale przede wszystkim to książka o dojrzewaniu
i zaakceptowaniu siebie. (Alicja Duda, 2e)

 


gwiazd naszych wina„Gwiazd naszych wina” – John Green
Hazel jest szesnastoletnią dziewczyną uwielbiającą
oglądać „America’s Next Top Model” oraz czytać
książki. Jednak nie jest typową nastolatką. Trzy lata
temu wykryto u niej raka tarczycy, który z czasem
zaatakował również płuca. Z tego też powodu nie
chodzi do szkoły, a nieodłącznym jej towarzyszem jest
Philip – przenośna butla z tlenem ułatwiająca
dziewczynie oddychanie. Mimo innowacyjnej
i niezwykle kosztownej terapii śmiertelna choroba nie
daje jednak za wygraną, a stan głównej bohaterki
zdaje się z dnia na dzień stopniowo pogarszać. Nagły
zwrot w jej życiu następuje, gdy – na spotkaniu grupy
wsparcia dla chorej młodzieży – poznaje niezwykłego
chłopaka. Augustus Waters od samego początku zdaje
się być zainteresowany główną bohaterką. Z czasem mocno zbliży ich do siebie lektura
„Ciosu udręki” autorstwa Petera van Houtena, która jest ulubioną powieścią Hazel. Ich
znajomość pozwoli obydwojgu spojrzeć na życie z zupełnie innej perspektywy i przeżyć
rzeczy, o których myśleli, że nie będą im już dane. Chociażby miłość. Tak zaczyna się dla
niej podróż, nieoczekiwana i wytęskniona zarazem, w poszukiwaniu odpowiedzi na
najważniejsze pytania: czym są choroba i zdrowie, co znaczy życie i śmierć, jaki ślad
człowiek może po sobie zostawić na świecie. John Green stworzył wzruszający obraz
miłości pomiędzy dwoma nastolatkami. Gwiazd naszych wina nie jest książką po prostu o dziewczynie, która ma raka. To książka, która daje mocno do myślenia. Zmienia patrzenie na świat. Inaczej podchodzi się do różnych rzeczy. (Alicja Duda, 2e)


pskochamciePS Kocham Cię – Cecelia Ahern

Holly i Gerry od dzieciństwa stanowią
nierozłączną parę. Rozumieją się wpół słowa,
śmieją się nawet wtedy, kiedy się kłócą, nikt –
a szczególnie oni – nie potrafi sobie wyobrazić, że
mogliby się rozstać. Jak żyć dalej, gdy zabraknie
drugiej połówki? Czy po tak ogromnej stracie
można zaznać jeszcze szczęścia? Czy odnajdzie
się siłę i sens, by w ogóle wyjść z łóżka i jakoś
funkcjonować? Holly to trzydziestoletnia
kobieta, która w ciągu jednej chwili straciła
męża, przyjaciela i cząstkę samej siebie. Po
pewnym czasie od śmierci męża, zupełnie
niespodziewanie Holly otrzymała przesyłkę. Są w niej listy od Gerrego, które ma otwierać zgodnie z napisem na kopertach, czyli jeden w miesiącu. Okazuje się, że są one motywacją do dalszego funkcjonowania bez niego. Przeważnie płaczę na końcu książki, a tym razem już przy pierwszych stronach nie mogłam opanować spływających z oczu łez. Autorka w powieści zawarła wiele przezabawnych sytuacji, gdzie płakać można było, ale ze śmiechu. Zatem pomimo tego, że jest to smutna historia, gdzie pokazuje jak kobieta radzi sobie po stracie męża, jest również na swój sposób wesoła i pełna humoru, ukazując perypetie przyjaciółek. Ważną rolę w powieści odgrywają prawdziwi przyjaciele i rodzina kobiety. To oni są przy Holly w najgorszych chwilach, to oni wyciągają do niej pomocną dłoń i pragną jej szczęścia. Tutaj widać jak ważne są więzi rodzinne jak również jak ważna jest przyjaźń. Naprawdę przepiękna i wzruszająca historia, która pokazuje jak życie może być ciężkie, bez swojej drugiej połówki .
(Alicja Duda, 2e)


zanimsiepojawilesZANIM SIĘ POJAWIŁEŚ”- JOJO MOYES

Lou ma 26 lat, jest nieśmiała i niepewna siebie,
choć inteligentna, wrażliwa i piękna. Właśnie
straciła pracę i musi szybko znaleźć kolejną, bo jej
rodzina nie ma zbyt wielu źródeł dochodu.
Z braku innych możliwości postanawia pójść na rozmowę o pracę opiekunki niepełnosprawnego mężczyzny mimo, że nie ma żadnego doświadczenia. Cudem dostaje ją. Poznaje swojego podopiecznego, Willa,
który jest sparaliżowany ( wynik wypadku
motocyklowego) od szyi w dół . Will ma lat 36,
jeszcze do niedawna był kobieciarzem, bardzo
aktywnym mężczyzną zarabiającym krocie. Jedna
chwila zmieniła jego życie całkowicie. Lou i Will nie dogadują się nawet dobrze. Ona jest onieśmielona jego chłodnym usposobieniem, on ma dość kolejnych nianiek. Jednak Lou potrafi być bardziej uparta niż osioł. Will Traynor do momentu wypadku był bardzo aktywnym człowiekiem, dlatego fakt unieruchomienia i ciągłej zależności od innych osób jest dla niego szczególnie przykry. Mimo początkowej wzajemnej niechęci, miedzy tą dwójką powoli zaczyna budować się nić porozumienia. To opowieść o tym, jak daleko sięgają moralne granice, co jest dobre a co złe dla danej osoby, czy wystarczy miłość
i egoistyczne pobudki, aby móc wpłynąć na czyjeś życie i podejmowane przez kogoś decyzje. Zachwyty nad „Zanim się pojawiłeś” są według mnie, w pełni uzasadnione, to jest naprawdę trudne, żeby powieść aż tak poruszyła czytelnika. Uważam, że książka sama w sobie jest kontrowersyjna, ale wiem, że wrócę do niej jeszcze. (Alicja Duda, 2e)


„Złodziejka książek”

Do dnia dzisiejszego napisano już sporo książek o II wojnie światowej. Wiele z nich wstrząsa swoim okrucieństwem
i brakiem litości, co wcale nie jest przekolorowaniem prawdy tylko faktem. Złodziejka książek Markusa Zusaka, to jednak opowieść, którą każdy powinien przeczytać, bez znaczenia czy jest wielbicielem literatury wojennej czy też nie. Swoje spotkanie ze złodziejką zaczęłam od filmowej adaptacji powieści Australijczyka Markusa Zusaka, nie spodziewałam się, że będę miała okazję przeczytać książkę, która okazała się dużo lepsza niż film. Dziewczynka mieszka u rodziny zastępczej na przedmieściach Monachium, na ulicy Himmelstrasse. Tam zawiązuje przyjaźnie, pierwsze dziecięce miłości oraz poznaje pewnego Żyda, którego jej zastępcza rodzina ukrywa w piwnicy. Jest to bardzo ciekawy obraz dla nas Polaków. Na naszych pułkach aż roi się od książek, w których Niemcy grają te najgorsze role, jednakże poznać II wojnę światową z perspektywy małej niemieckiej dziewczynki, jest o tyle niezwykłe o ile niezwykła jest postać małej Liesel. Oprócz tej niebywałej przyjaźni, jaka zawiązuje się w piwnicy, Liesel ma niezwykłą słabość do książek. Dla niej największą wartość mają te książki, które ukradnie. Potrafi czytać je całymi godzinami, jest to jednocześnie jej lek na strach, jaki odczuwa.Według mnie książka jest kapitalna. Narratorem w niej jest Śmierć, która choć przytłoczona ciężarem wojny i pod natłokiem pracy w postaci zbierania dusz ludzkich, opowiada historię małej niemieckiej dziewczynki imieniem Liesel. Już na wstępie Śmierć zabiera jej brata. Książka nie jest lekka, ale inna. Zusak mówi o Europie ogarniętej wojną w sposób okrutny nie omijając żadnego szczegółu. Pokazuje bestialstwo niemieckich żołnierzy, nienawiść zwykłych ludzi do Hitlera, którzy musza cierpieć głód i biedę. Wydaje mi się również, że pisarz dając książce tak niezwykłego narratora, jakim jest sama Śmierć, stara się przyzwyczaić ludzi do faktu umierania. Na swój sposób oswaja nas z perspektywą śmierci ukazując ją, jako osobę, która choć zapracowana i niemająca wpływu na nic co się dzieje, na swój sposób współczuje Liesel. Na mnie książka wywarła nie małe wrażenie. Miejscami jest dość zabawna, ale i tak nie pozwala zapomnieć, w jakiej rzeczywistości naprawdę znajdują się bohaterowie. Jest słodko-gorzka na swój śmiertelny sposób. Rzadko autor buduje w niej napięcie, czasami uprzedza kilka stron wcześniej o tym, co się stanie, ale to ani trochę nie sprawia, że powieść nie jest interesująca. Spokój, jaki okrywa główną bohaterkę jest całkowicie zwodniczy, naloty które omijają Himmelstrasse są jak cisza przed burzą. W tamtych czasach wojna każdego musiała dosięgnąć bezpośrednio. Powieść M. Zusaka to nie tylko portret niemieckiego społeczeństwa z czasów drugiej wojny, ale przede wszystkim wspaniała i pełna humoru opowieść o prawdziwej przyjaźni ponad wszystko. Polecam książkę gorąco, ponieważ rzadko kiedy możemy przeczytać tak niezwykłą a zarazem poruszającą opowieść o przyjaźni, wojnie, cierpieniu i Śmierci.    (Alicja Duda kl. 1e)


 „ZA ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI” B. A. PARIS

Niby to już wszystko wielokrotnie przerabialiśmy: pozorny raj, który – gdy tylko nikt nie patrzy – okazuje się totalnym piekłem. Nawet tytuł thrillera B.A. Paris trudno uznać za wyszukany. „Za zamkniętymi drzwiami” to propozycja, która
w znacznym stopniu wpisuje się w powyższy schemat. Nie wybija się ponad całe mnóstwo innych książek opatrzonych sygnaturą „thriller”, do tego napisana została w sposób zachowawczy. Ma też jednak swoje dobre strony. Historia jak
z bajki. Szanowany prawnik i jego błyskotliwa, piękna żona. Idealne małżeństwo mieszkające w idealnym domu. Taka sceneria aż prosi się o to, by zostać tłem dla jakiegoś ukrytego dramatu. Dlatego debiut B. A. Paris nie zawiedzie fanów thrillera. Fabuła Za zamkniętymi drzwiami zawiera wszystko, czego czytelnik może oczekiwać od tego gatunku. Grace wyszła za mąż za potwora. Oczywiście Jack nie od razu ujawnił psychopatyczną naturę. Zabójczo przystojny, skuteczny prawnik, specjalista od wygrywania spraw maltretowanych kobiet, umiał ukryć swoje wynaturzone skłonności. Wypowiadając słowa przysięgi, Grace podpisała na siebie wyrok i stała się zakładniczką Jacka. Od tej chwili każdy jej krok, gest i słowo były kontrolowane przez męża, który oczekiwał od niej odgrywania przed światem roli idealnej żony. Jednak jego prawdziwym obiektem zainteresowania stał się zupełnie ktoś inny. Ktoś, kogo Grace bardzo kochała i dla kogo gotowa była całkowicie podporządkować się woli Jacka. Zdesperowana, zamknięta w pokoju na klucz kobieta musiała znaleźć sposób, by uratować nie tylko własne życie. Jednak, jak tego dokonać, gdy egzystuje się w prawie całkowitej izolacji, a nawet najmniejsza niesubordynacja jest surowo karana? Historia w Za zamkniętymi drzwiami opowiadana jest z perspektywy Grace. Dla zbudowania rosnącego napięcia Paris zastosowała ciekawy chwyt narracyjny – bohaterka naprzemiennie opisuje teraźniejsze i wcześniejsze wydarzenia. Dlatego prawdy o życiu kobiety dowiadujemy się we fragmentach, które dobrze tłumaczą poczynania Jacka. W punkcie kulminacyjnym obie opowieści stykają się, by doprowadzić do zaskakującego finału. Takie rozwiązanie sprawia, że do ostatniej chwili nie wiadomo, jak potoczą się losy bohaterów. Czytelnik często otrzymuje więc opis konsekwencji pewnych wydarzeń i musi poczekać na poznanie pełnego obrazu. Aby poznać ciąg dalszy akcji, należy najpierw cofnąć się do retrospekcji, która przygotowuje grunt pod kolejne wydarzenia. Dlatego od tej książki ciężko się oderwać, a oba nurty narracji są niezwykle wciągające. Fabuła wymyślona przez Paris mogła zrodzić w autorce pokusę popłynięcia w stronę większej przemocy i makabry. Za zamkniętymi drzwiami może się bowiem wydarzyć absolutnie wszystko. Jednak Paris postawiła na coś zupełnie innego. Zamiast obrazów maltretowania, mamy opisy intelektualnej gry, którą ofiara prowadzi ze swoim oprawcą. Oczywiście autorka nie zrezygnowała całkowicie ze scen przemocy. Jednak to, co najważniejsze, wydarza się na poziomie umysłowym. Ostateczne stracie, niczym w skomplikowanej rozgrywce szachowej, wygra osoba, która trafniej przewidzi kroki przeciwnika i będzie umiała wyprzedzić jego działania. Za zamkniętymi drzwiami to dobry, chciałoby się powiedzieć, klasyczny wręcz thriller.Polecam, to thriller psychologiczny, jaki koneserzy tego gatunku po prostu muszą przeczytać.     (Alicja Duda kl. 1e)